Co prawda pogoda ostatnio nie dopisuje.......ale nowe zdobienie znacznie poprawia atmosferę wakacji!
Co tym razem?
Kolejne podejście do gradientu! Tym razem trochę lepiej wyszło, niż za pierwszym razem :3 Ale parę szczegółów nadal czeka na dopracowanie.
Od czego się zaczęło? ..
-Rimmel 860 Bestival Blue-Golden Rose Color Expert 66
-Lemax różowy
-odżywka My Secret Whitening
-bezbarwny lakier Dor (?)-zamiast top coatu, który się skończył :c
-patyczen do szaszłyków, gąbka do naczyń, eyeliner w flamastrze, klej magiczny
1. Na początek odżywka.
2. Następnie zabezpieczenie skórek klejem magicznym. Ten klej jest cudowny!A kosztuje ok.3zł. Jest biały, a po wyschnięciu przezroczysty. Jest łatwy w usunięciu-za pomocą wykałaczki.
3. Zdobienie gąbką do naczyń to nie jest do końca to co miało być......trzeba się trochę napracować aby nie powstały pęcherzyki powietrza, które nie wyglądają potem zachęcająco. Dlatego next time muszę pofatygować się do sklepu po jakąś lepszą gąbeczkę.
4. Palemki zrobione....................eyelinerem :D Było trochę - 'flamaster' do końca nie chciał malować, a poprawiając wzór poprzednia warstwa ścierała się. Trzeba było nieźle go docisnąć żeby wydusić z niego nieco atramentu :D Porada na przyszłość?-użyć normalnego eyelinera lub farbek akrylowych!
5. Całość zabezpieczona bezbarwnym lakierem. Plan na przyszłość? Zakupić top coat - przynajmniej krócej będzie sechł :3
![]() | |
| oto ten "cudowny" eyeliner ! |







Komentarze
Prześlij komentarz